Thursday, March 15, 2007

Po koncercie The Stranglers








Byłem wczoraj na koncercie brytyjskich Dusicieli, którzy mimo przetasowań personalnych (nieobecni: Hugh Cornwall [git., voc.] - od 1990 roku, Jet Black [perk.]- wyjątkowo wczoraj) mają się dobrze. Nowy wokalista Baz Warne wiernie odtwarza hiciory typu "No more heroes" i "Golden Brown", a jego charyzma sprawia, ze The Stranglers zdają się przeżywać swój punkowy renesans. Oczywiscie ze wszystkimi stosownymi dla naszej muzycznej postmoderny prefiksami...

2 Comments:

Blogger jah said...

prefiksy, dobrze powiedziane :)

12:31 PM  
Anonymous makowski said...

no patrz pan: burnell prawie się nie zmienił! ;-)
ten sam przykuc...

2:43 AM  

Post a Comment

<< Home